Recenzja Spacebase DF-9 - GameSPit

Spacebase DF-9 From Double Fine Productions
Dec
30

Recenzja Spacebase DF-9

W październiku 2013 roku, studio Double Fine Productions, wypuściło wersję alfa swojej najnowszej produkcji poświęconej budowie stacji kosmicznej, na platformie Steam, jako early access. W październiku tego roku, ogłosili że gra jest gotowa. Czy aby na pewno? Przekonajcie się czytając recenzję Spacebase DF-9 autorstwa Enyo.

Fabuła

Fabuły w zasadzie nie ma. Twoim zadaniem jest zarządzanie stacją kosmiczną w jakimś odległym zakątku kosmosu. W czasie administrowania bazą można dążyć do osiągnięcia kolejnych celów, takich jak: osiągnięcie populacji 50 mieszkańców, zabicie 5 statków abordażowych, wybudowanie wszystkich dostępnych struktur, itp. Aby te cele osiągnąć musisz wybudować samowystarczalną bazę, przyciągnąć nowych kolonistów i zapewnić im warunki do życia. Przeszkadzać w tym będą: piraci, deszcze meteorytów, brak surowców i tlenu. A także kłótnie między załogantami, choroby lub depresja. Otrzymasz także pomoc – w postaci przelatujących w pobliżu statków, których załoga zechce zamieszkać na swojej stacji. Czasami pojawi się dryfujący wrak. Powinniśmy go sprawdzić, zanim zniknie. Można w nim znaleźć nieprzytomnych załogantów, którzy chętnie przyłączą się do nas lub kłopoty w postaci obcych i piratów. I to wszystko. Zawsze zaczynasz mając moduł początkowy, który zapewnia twojej stacji nieco energii oraz trzech astronautów.

spacebase początek

Zaczynamy budowę!

Trudne początki. A potem cały czas pod górkę.

I tutaj zaczyna się nasza walka o przetrwanie. Dosłownie. Nasi dzielni astronauci mają zapas tlenu na 8 minut i zaledwie 2000 jednostek materii, która jest jedynym surowcem budowlanym w grze. To oznacza, że trzeba w tym czasie szybko wybudować system podtrzymywania życia oraz śluzę powietrzną. Budując podstawę naszej bazy trzeba jednak cały czas liczyć – czy starczy nam materii na wybudowanie kolejnego pomieszczenia i umieszczenie w nim rafinerii. Służy ona do uzyskiwania materii z rudy wykopanej przez naszych górników na pobliskich asteroidach Jeśli mamy szczęście, szybko przyłączą się do nas kolejni “obywatele”. Pozwoli nam to szybciej rozbudowywać bazę. Jednak ma to także swoją cenę. Zapasy tlenu są mocno ograniczone. Im więcej osób przebywa w bazie, tym więcej miejsca zajmują systemy oczyszczania tlenu. Im więcej urządzeń budujemy, tym więcej potrzebujemy energii. A także techników, którzy zajmą się naprawami.

rozbudowa bazy

Mozolna rozbudowa.

Osiągnięcie dużej ilości mieszkańców jest jednym z celów gry. Jednak dążenie do niego generuje kolejne problemy. Koloniści często kłócą się między sobą. Czasami tak zajadle, że kończy się to bijatyką. W rezultacie, kilku z nich jest rannych i spędza cały czas w izbie przyjęć lub lądują skuci w celi. Oprócz obrażeń otrzymanych w bójkach, nasi astronauci także chorują. Na szczęście na większość chorób, które ich gnębią, nasi lekarze znają lekarstwo. Jeśli nie, to trzeba je wynaleźć. Tym zajmują się naukowcy, którzy oprócz tego, pracują także nad ulepszeniem już posiadanego ekwipunku.

gaszenie pożaru

A tutaj znowu ktoś spał z zapalonym papierosem.

Nasi koloniści często padają ofiarami pirackich ataków. Ochrona nie zawsze zdąży na czas, żeby ich obronić. W tej grze trzeba pogodzić się ze stratami wśród mieszkańców. Oprócz chorób i piratów grozi im także: uduszenie, śmierć głodowa, spalenie lub utrata poczytalności, która kończy się zabiciem szaleńca przez ochronę.

ochrona ściga raidera

Nasi dzielni ochroniarze bronią stacji przed piratem.

A jak wygląda codzienne życie w naszej stacji?

Jeśli akurat nie staramy się opanować jakiegoś kryzysu możemy spokojnie podglądać czym zajmują się nasi koloniści. Jako główny administrator bazy decydujemy o podziale pracy wśród nich. Dobrze jest przydzielać zadania, które nasi podopieczni lubią. Dzięki temu będziemy utrzymywać ich w dobrym nastroju. Zadowoleni koloniści to mniej bójek, ataków furii lub depresji. Wpływ na ich nastrój ma także to, jakie pomieszczenia zaprojektujemy i każemy im wybudować. Budując kolejny moduł możemy zadecydować do jakich celów ma służyć. Aby nasza baza stacja sprawnie funkcjonowała potrzebujemy, w pierwszej kolejności: systemów podtrzymywania życia, śluzy powietrznej i rafinerii. Następnie musimy wybudować reaktory, aby zapewnić sobie dopływ energii. Równocześnie należy zapewnić naszym mieszkańcom żywność. Na szczęście w tym celu wystarczy wybudować, w dowolnym pomieszczeniu na ścianie, replikator żywności.

nasi mieszkańcy

Przydzielamy zadania kolonistom.

Przydatne są także gaśnice oraz działka. Te ostatnie można budować zarówno wewnątrz bazy, jak i na zewnątrz. Dzięki temu, mamy spore szanse na zestrzelenie statku abordażowego piratów, zanim doleci on do stacji. Wkrótce nasi koloniści zaczną się domagać kolejnych udogodnień. Przykładowo – chcą aby wybudować im półki lub szafki, gdzie będą mogli trzymać swoje prywatne rzeczy. Następnie chcą mieć swój własny kącik do spania. Musimy więc wybudować kwatery mieszkalne i zaopatrzyć je w odpowiednie meble. Oprócz tego warto też zapewnić naszym podopiecznym rozrywkę oraz dostęp do lekarza. W tym drugim przypadku wystarczy wybudować ambulatorium i łóżka lecznicze oraz nakazać komuś pełnienie obowiązków lekarza. Oprócz leczenia kolonistów zajmują się oni także utylizacją ciał. Dzięki temu zyskujemy dodatkową materię.

kwatery dla mieszkańców

Przytulne kwatery dla mieszkańców obok szpitala.

Zapewnienie rozrywki jest jednak nieco trudniejsze. Większość mieszkańców sama organizuje sobie wolny czas – plotkują, grają w gry lub ćwiczą. Jednak możemy im zapewnić znacznie lepsze warunki. W tym celu możemy wybudować siłownię lub pub. Oczywiście bar bez barmana się nie liczy. Jest to kolejna profesja, którą mogą zajmować się mieszkańcy. Barman serwuje drinki oraz różne potrawy. Aby móc je przyrządzić potrzebuje do tego składników. Te z kolei należy wyhodować w ogrodzie, którym opiekuje się botanik.

bar i siłownia

Bar i siłownia dla naszych obywateli.

Jeśli chcemy wiedzieć jakie są nastroje naszych kolonistów wystarczy spojrzeć na ich charakterystyki. Dowiemy się jaka jest ich opinia o wykonywanej pracy i otoczeniu, w którym przebywają. Poznamy także ich przyjaciół i wrogów oraz ulubione potrawy i zespoły muzyczne. Jak wcześniej pisałam koloniści czasami biją się między sobą. Tych najbardziej krewkich powinniśmy wtrącić do celi, żeby ochłonęli. Zajmują się tym wyznaczeni przez nas ochroniarze. Oprócz utrzymywania porządku w bazie, do ich zadań należy także jej obrona oraz eksploracja wraków innych statków.

derelic ship po eksploracji

Zbadany i przejęty wrak. Teraz można go rozebrać i odzyskać materię.

A co dokładnie podglądamy i podsłuchujemy?

W grze nie sterujemy żadną z postaci. Jedyne co możemy robić to obserwować jak pracują, wypoczywają lub się bawią. A jest na co popatrzeć. Mieszkańcy naszej bazy to nie tylko ludzie. W grze dostępnych jest kilka ras obcych. Możemy je rozróżnić na pierwszy rzut oka. Animacje ich czynności zostały wykonane naprawdę starannie. Od razu widać czym zajmuje się dana postać – czy gra, je, rozmawia albo ćwiczy.

Bazę widzimy jedynie w rzucie izometrycznym. Nie mamy możliwości obracania kamery. Jednak szybko można się do tego przyzwyczaić. Dzięki możliwości ukrycia ścian łatwo możemy ustawiać nowe elementy wyposażenia w wybudowanych pomieszczeniach. Dodatkowo nasi podopieczni często mają osobiste przedmioty, np.: zabawki, komputery, radia albo kubeczki, które ustawiają na półkach w kwaterach mieszkalnych. Każda strefa wygląda inaczej. Mają różne kolory ścian i podłóg. Dzięki temu łatwo je rozróżnić, nawet przy dużym oddaleniu mapy.

elektrownia, ambulatorium, rafineria

Od “góry” – recyklery tlenu, część mieszkalna z korytarzem oraz rafineria, ambulatorium i reaktory.

Jeśli chodzi o oprawę dźwiękową. Jest bardzo skromna, ale ma swój urok. Na początku wita nas utwór w stylu country. Później słyszymy muzykę, która jest ciężka do opisania, ponieważ stanowi jedynie doskonałe tło. Czasami, skupiając się na rozwiązywaniu bieżących problemów, nawet nie zaważałam, że w grze jest muzyka. Ciekawym zabiegiem jest to, że muzyki nie słychać przez cały czas. Czasami towarzyszy nam tylko wycie syren alarmowym w bazie. Innych dźwięków jest niewiele. Oprócz alarmów słyszymy fragmenty rozmów, strzały z dział lub uderzenia narzędzi budowlanych.

atak raidersów

Atak piratów na naszą bazę.

Podsumowanie

Gra, mimo tego, że jest obecna na steamie już od ponad roku, wciąż ma mnóstwo wad. Przede wszystkim: powiedzieć o komputerowym AI, że jest niedopracowana to spore niedopowiedzenie. Komputer po prostu jest głupi. Kilka razy moi astronauci podusili się w kosmosie czekając na otwarcie śluzy powietrznej. Mimo tego, że obok była druga, w pełni sprawna śluza. Również w trakcie ataku piratów ich zachowanie jest całkowicie niezrozumiałe. Ochroniarz spokojnie robi pompki w korytarzu a do walki ruszają lekarze, naukowcy i botanicy(sic!?)

Nie wspomnę już o takim błędzie jak niemożność utrzymania ich wskaźnika zadowolenia. Otoczenie sprawia że są szczęśliwi, praca wywołuje u nich ekstazę. Mają dostęp do własnej kwatery, baru, siłowni oraz opiekę lekarską. Mimo to wpadają w depresję lub mają napady szału. W pierwszym przypadku snują się po bazie nic nie robiąc. W drugim zaczynają atakować wszystkich dookoła, a ogłuszeni przez ochronę umierają z głodu, leżąc na podłodze w celi.

Oprócz tego w grze zdarzają się takie błędy jak “znikanie” zaprojektowanych elementów wyposażenia, komunikaty o braku energii – pomimo wybudowania szeregu reaktorów.

Jednak pomimo tych wad gra niesamowicie wciąga. Można spędzić kilka godzin projektując swoją bazę, aby była doskonała. Jeśli ktoś nie obawia się gry, w której nie da się wygrać, a każda minuta to kolejne wyzwanie – to zdecydowanie jest pozycja dla niego. Jeśli zastanawialiście się jaka jest gra, mam nadzieję, że recenzja Spacebase DF-9 da wam odpowiedzi na te pytania.

Monika “Enyo” Klepczyńska

About Enyo

Lubie placki!

SZUKAJ

ARCHIWUM