I po Polconie - GameSPit

Sep
11

I po Polconie

Witam Wszystkich.

Dziś nadszedł ten moment, w którym mogę opowiedzieć wszystkim zainteresowanym co ciekawego widziałam na tegorocznym Polconie w Bielsku-Białej.

A więc po kolei…

Polcon2014 odbywał się na terenie Wyższej Szkoły Administracji, a konkretnie w dwóch budynkach, które zostały udostępnione dla uczestników. Swoje pierwsze kroki na konwencie skierowałam do budynku oznaczonego ‘A’ – ponieważ tutaj była akredytacja. Po odebraniu identyfikatora, programu konwentu oraz mapki rozpoczęłam zwiedzanie terenu.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to ogromna ilość miejsca przeznaczona tylko dla graczy. W zasadzie całe dwa piętra w budynku A przygotowano z myślą o sesjach RPG lub o rozgrywkach w gry planszowe. Każdy, kto chciał wypróbować jakąś grę karcianą lub planszową mógł bez problemu ją wypożyczyć i zagrać. Sprzedawcy nie tylko tłumaczyli zasady gry, ale także przygotowali kilka premier specjalnie z myślą o Polconie. Można było premierowo wypróbować “Waleczne Pixele” wydawnictwa Portal, “First to Fight” z Fabryki Gier Historycznych lub “Bang Kościany” wydany przez Barda. Oprócz grania można było też zrobić zakupy po okazyjnych cenach.

W salach przeznaczonych do rozgrywania klasycznych “papierowych” RPG można było pograć z przyjaciółmi lub wziąć udział w rozgrywkach w ramach Pucharu Mistrza Mistrzów. Nagroda ta jest przyznawana od 1998 roku najlepszemu Mistrzowi Gry, który jest wyłaniany przez jury podczas konwentu. Jury składa się z kilkunastu osób. Są to przedstawiciele polskich klubów fantastyki, klubów miłośników gier fabularnych oraz portali internetowych związanych z fantastyką. W konkursie może startować każdy, kto wypełni formularz zgłoszeniowy lub zapisze się na konwencie i poprowadzi sesję podczas eliminacji. W tym roku Puchar Mistrza Mistrzów wygrał Władysław Kasicki “Włodi”.

Oczywiście oprócz klasycznych gier planszowych i RPG można było także pograć w gry komputerowe. Technologiczne nowinki oraz starocie dostępne były w budynku B na parterze. W Strefie Dawnych Komputerów i Gier można było obejrzeć, dotknąć a nawet zagrać na takich maszynach jak: ZX Spectrum, Atari, Amiga czy Commodore C64. Była nawet tak stara gra jak Pong. Oprócz niej dostępne były m.in. Super Mario, River Raid, Lemingi, Street Fighter i kilka innych. Dla graczy, którzy uwielbiają klimaty retro organizatorzy przygotowali także turnieje z nagrodami w: Dyna Blaster, Duke Nukem 3D, Mario Kart 64 i Pikachu Volleyball. Jednak w sali komputerowej dostępne były nie tylko stare gry. Dla wszystkich chętnych dostępne były stanowiska z Endless Legend, której premierę zapowiedziano na 19 wrześnie. Miałam okazję okazję pograć w ten tytuł przez kilka godzin. Swoje wrażenia opiszę wkrótce.

Dla osób, które chciały pograć z przyjaciółmi lub są fanami serialu Star Trek, przygotowano symulator mostka statku kosmicznego – Artemis. W grze tej wcielasz się w jedną z ról: kapitana, oficera komunikacyjnego lub naukowego, nawigatora albo głównego inżyniera. Gra wymaga czterech stanowisk komputerowych, ponieważ każdy z graczy obsługuje jeden z systemów statku. Przykładowo – inżynier dba o właściwy podział mocy z reaktora i wysyła ekipy naprawcze do uszkodzonych systemów. Oficer naukowy skanuje przestrzeń i podaje koordynaty celów. Przydaje się także podczas walki – najczęściej określa jakim typem tarcz posługują się nasi przeciwnicy. Nawigator, czy też sternik wykonuje skoki w przestrzeni (wg koordynatów podanych przez oficera naukowego) oraz steruje statkiem podczas walki. Łącznościowiec komunikuje się ze stacjami kosmicznymi i zdobywa dla nas dodatkowe zadania lub zezwolenie na dokowanie i dokonanie napraw. Kapitan, jako jedyny, obserwuje wszystkie ekrany i wydaje rozkazy pozostałym graczom. Jeśli graczy jest więcej niż pięciu – tym lepiej. Zamiast lotu samotnego krążownika zobaczymy i weźmiemy udział w manewrach floty.

Największe zainteresowanie wzbudziła jednak sala z Oculus Riftem. Na Polconie dostępne były 4 stanowiska z goglami. Można było zagrać w grę, dla czterech osób, stworzoną specjalnie na potrzeby konwentu. Niestety nie udało mi się wziąć udziału w potyczce super-bohaterów. Miałam za to okazję obserwować reakcje grających. Patrząc na osoby “spacerujące” po opuszczonym budynku widać było jak bardzo “wsiąkają” w świat gry. Każde skrzypnięcie drzwi w grze wywoływało u nich nerwowe podskoki na krześle. Kiedy nadeszła moja kolej i wypróbowałam kilka krótkich animacji zrozumiałam dlaczego. Hełm wraz ze słuchawkami odcina gracza całkowicie od bodźców zewnętrznych. Jednak aby w pełni korzystać z możliwości oferowanych przez Oculusa trzeba mieć naprawdę potężny komputer. Inaczej pojawiają się niewielkie problemy z płynnością obrazu, co skutkuje bólem oczu i głowy.

Zgodnie z zapowiedzią byłam obecna na Polconie nie tylko jako uczestnik, ale także jako prelegent i przedstawiciel patrona medialnego. Miałam przyjemność porozmawiać z osobami, które przyszły na panel GameSpita. Niestety z powodu nieobecności Łosia nie mogłam za wiele powiedzieć, jak to jest prowadzić bloga o grach, nagrywać materiały na YouTuba i streamować. Udało się jednak wylosować jednego szczęśliwca wśród słuchaczy, który opuścił mój panel wraz z koszulką z logo GameSpita – gratuluję.

Oprócz możliwości zagrania w gry, stare i nowe, Polcon oferował przede wszystkim możliwość spotkania wielu polskich pisarzy s-f i fantastyki, a także wydawców i fanów. Spotkania autorskie mieli – tegoroczni zdobywcy nagrody im. Janusza A. Zajdla – Anna Kańtoch i Krzysztof Piskorski. A także wielu innych: Robert M. Wegner, Jakub Ćwiek, Marek Huberath, Romuald Pawlak, Cezary Frąc. Od godziny 16 w czwartek do godziny 14 w niedzielę każdy mógł znaleźć coś interesującego dla siebie.

Podsumowując – 4 dni “biegania” z sali do sali na prelekcje i spotkania. Brak czasu na sen i jedzenie. A jednak – zdecydowanie było warto.

Monika Klepczyńska

About Enyo

Lubie placki!

SZUKAJ

ARCHIWUM